Bielizna według Rilke Philosophy

Zwiewny i bajkowy świat ręcznie szytej, tworzonej na miarę bielizny – tak w skrócie można opisać markę Rilke. Delikatne jak mgiełka komplety podbijają serca klientek swoją bezpretensjonalnością i nienachalną zmysłowością. Nam, laureatka prestiżowej nagrody Elle Style Awards 2014, projektantka Rilla Pawlaczyk, opowiada na czym polega proces projektowania, kim się inspiruje i udowania, że bielizna, choć ukryta, ma wielkie znaczenie!

Roz­ma­wia­ła: Alek­san­dra Jarow­ska, India Indre Saka­le
Zdję­cia: Vers-24

Rilla Pawlaczyk, RILKE

Kie­dy po raz pierw­szy tra­fi­li­śmy na Two­ją mar­kę, byli­śmy total­nie zachwy­ce­ni a zara­zem wycień­cze­ni poszu­ki­wa­nia­mi ide­al­nej, nie­sza­blo­no­wej bie­li­zny. W tam­tym okre­sie byłaś jedy­na! Skąd pomy­sł na takie wła­śnie pro­duk­ty?
No wła­śnie, stąd, że ich nie było. Bar­dzo chcia­łam pro­jek­to­wać bie­li­znę, taką jakiej nie ma w pol­ski­ch skle­pa­ch, tro­chę eks­pe­ry­men­to­wać z moż­li­wo­ścia­mi, jakie dają pięk­ne koron­ki.

Czy uwa­ża­sz, że pięk­na bie­li­zna ma zna­cze­nie? Czy powin­na paso­wać do stro­ju? Czy ma magicz­ną moc wpły­wa­nia na samo­po­czu­cie swo­jej wła­ści­ciel­ki?
Oczy­wi­ście, że tak! To, że jej nie widać, nie zna­czy, że nale­ży ją pomi­jać. Jest nie­od­łącz­ną czę­ścią naszej gar­de­ro­by i musi­my się się z nią dobrze czuć. Teraz jest zresz­tą coraz bar­dziej eks­po­no­wa­na, nada­je smacz­ku nasze­mu out­fi­to­wi

Obec­nie masz już wie­lu naśla­dow­ców, moda na deli­kat­ne jak mgieł­ka, koron­ko­we biu­sto­no­sze dotar­ła do wszyst­ki­ch. Jak sobie radzi­sz z kon­ku­ren­cją?
Bar­dzo ją lubię, moty­wu­je do bycia coraz lep­szym 🙂

Wie­my, że stu­dio­wa­łaś na Łódz­kiej ASP, a tak­że na pre­sti­żo­wej uczel­ni w Anglii. Czy moda od zawsze była Two­im pomy­słem na życie?
Oj, nie. Zawsze była gdzieś w tle, moja mama też pro­jek­to­wa­ła.  Ja zupeł­nie nie wią­za­łam z nią swo­jej przy­szło­ści. Marzy­ło mi się malar­stwo, uwiel­bia­łam malo­wać. Z pro­jek­to­wa­niem wyszło bar­dzo natu­ral­nie.

Rilla Pawlaczyk, RILKE

Jak powsta­je bie­li­zna zgod­na z Ril­ke Phi­lo­so­phy? Jakie są eta­py pro­jek­to­wa­nia Two­jej kolek­cji, wszyst­ko robi­sz sama czy może jedy­nie nad­zo­ru­je­sz pro­duk­cję?
Pro­jek­tu­ję sama, ale lubię słu­chać kry­ty­ki, jest bar­dzo kon­struk­tyw­na. Każ­dą kolek­cję zaczy­nam od solid­ne­go rese­ar­chu, muszę wie­dzieć co się dzie­je na świe­cie, nie tyl­ko w modzie, ale w każ­dej innej dzie­dzi­nie. Potem prze­twa­rzam zapi­sa­ne w gło­wie obra­zy, szu­kam ide­al­ne­go sty­lu, two­rzę mood­bo­ard. Następ­nie pró­bu­ję prze­ło­żyć to na bie­li­znę, kształ­ty, mate­ria­ły, szu­kam ide­al­ny­ch roz­wią­zań tech­no­lo­gicz­ny­ch.

Wie­le osób postrze­ga pra­cę pro­jek­tan­ta jako coś bar­dzo lek­kie­go. Czy fak­tycz­nie pro­wa­dze­nie fir­my to dla Cie­bie bar­dziej przy­jem­no­ść czy jed­nak cięż­ka pra­ca?
Bar­dzo lubię pra­cę pro­jek­tan­ta, jest to nie­sa­mo­wi­ta przy­jem­no­ść, ale tak samo jak pro­wa­dze­nie fir­my, nie jest to aż tak lek­kie jak się nie­któ­rym ludziom wyda­je. Jest to bar­dzo duża odpo­wie­dzial­no­ść i wyzwa­nie.  Pro­jek­to­wa­nie nie jest sztu­ką dla sztu­ki, ale pro­ce­sem two­rze­nia pro­duk­tów, nie tyl­ko dobry­ch jako­ścio­wo i wizu­al­nie, ale też taki­ch, któ­re będą się sprze­da­wać. Dla­te­go, gdy pro­wa­dzi­sz mar­kę i jed­no­cze­śnie dla niej pro­jek­tu­je­sz, bie­rze­sz 100% odpo­wie­dzial­no­ści za swo­je pro­jek­ty. Cza­sem przy­po­mi­na mi to cho­dze­nie po linie bo z każ­dym kro­kiem ryzy­ku­je­sz.

IMG_9989-RILKE

Czym się inspi­ru­je­sz? Czy w świe­cie mody są oso­by, któ­re trak­tu­je­sz jak auto­ry­te­ty?
Bar­dzo lubię mieć auto­ry­te­ty, nawet nie w kwe­stii sty­lu jaki two­rzą, ale tego co prze­ka­zu­ją.
Z mody bar­dzo lubię styl Chloe i Alek­san­dra Wan­ga.

Ceny Two­jej bie­li­zny nie są wygó­ro­wa­ne, z dru­giej stro­ny otrzy­mu­je­my ide­al­nie dopra­co­wa­ny pro­dukt, pre­cy­zyj­nie wyko­na­ny, z dba­ło­ścią o każ­dy detal. To wpro­st wyma­rzo­ne i nie­spo­ty­ka­ne połą­cze­nie! A ty, jak chcia­ła­byś, żeby była postrze­ga­na Two­ja mar­ka? Czy jest bar­dziej luk­su­so­wa czy „dla każ­de­go”?
Bar­dzo mi zale­ży, by two­rzyć bie­li­znę nie­ba­nal­ną, ale za nie­zbyt wygó­ro­wa­ną cenę.

Jacy są Twoi klien­ci? Lubi­sz nawią­zy­wać z nimi kon­takt?
Uwiel­biam, bar­dzo lubię słu­chać ich opi­nii i ocze­ki­wań, są bar­dzo inspi­ru­ją­cy.

Bar­dzo podo­ba nam się, że Two­ja obec­no­ść w sie­ci i w media­ch jest nie­na­chal­na. Two­ja rekla­ma dzia­ła bar­dziej na zasa­dzie pocz­ty pan­to­flo­wej – kole­żan­ka powta­rza kole­żan­ce o tej cudow­nej bie­liź­nie od Ril­ke… Myśli­sz, że w dzi­siej­szym świe­cie fir­ma może prze­trwać bez cią­głej obec­no­ści na por­ta­la­ch spo­łecz­no­ścio­wy­ch i nie­ustan­ne­go prze­ko­ny­wa­nia do sie­bie klien­ta?
Sta­ram się by wize­ru­nek mar­ki paso­wał do pro­duk­tów, jakie ofe­ru­je Ril­ke. Same wyro­by nie nale­żą do tak zwa­nej ‘masów­ki’, są szy­te głów­nie na zamó­wie­nie, więc krzy­kli­we hasła i narzu­ca­ją­ce się zdję­cia zaprze­cza­ją temu z czym chcia­ła­bym, żeby ludzie utoż­sa­mia­li mar­kę. Tro­chę za dużo tego wszyst­kie­go wokół. Myślę, że klien­ci szu­ka­ją cze­goś auten­tycz­ne­go, co będzie dobrej jako­ści i w nie­ba­nal­nym faso­nie. Rekla­ma musi z tym współ­grać.

IMG_9991-RILKE

Pre­sti­żo­we w pol­skim świe­cie modo­wym Elle Sty­le Awards 2014 nale­ży do Cie­bie. Gra­tu­lu­je­my! Ile dla Cie­bie zna­czy ta nagro­da? Czy była dla Cie­bie zasko­cze­niem?
Tak, bar­dzo dużym, jest to dla mnie pew­ne­go rodza­ju doce­nie­nie i na pew­no bar­dzo duże wyróż­nie­nie, więc jestem bar­dzo dum­na z tej nomi­na­cji.

Jakie są Two­je pla­ny na przy­szło­ść? Chcia­ła­byś zaist­nieć w świe­cie wiel­kiej mody, czy satys­fak­cjo­nu­je Cię miej­sce w któ­rym jesteś teraz?
To bar­dzo cie­ka­we pyta­nie, bar­dzo mi zale­ży by jesz­cze bar­dziej wzmoc­nić swo­ją pozy­cję,  ale też powo­li będę dążyć by poja­wić się też w inny­ch Pań­stwa­ch.

Zdra­dzi­sz nam swo­je pomy­sły na wio­snę?
Będzie kolo­ro­wo i bar­dzo pro­sto 🙂

Gdzie moż­na kupić Two­ją bie­li­znę?
W Inter­ne­cie moż­na zama­wiać mailo­wo, pisząc przez FB, kupo­wać przez SHWRM lub Clo­ud­mi­ne. Sta­cjo­nar­nie na Koszy­ko­wej 35/50 w War­sza­wie, na tar­ga­ch, w Byd­gosz­czy w skle­pie Land­sha­ft. Powo­li otwie­ra­ją się też kolej­ne miej­sca, ale o nich dowie­cie się nie­ba­wem 🙂

Rilla Pawlaczyk, RILKE

Bar­dzo dzię­ku­ję restau­ra­cji Home & Food cof­fee tea deli za moż­li­wo­ść zro­bie­nia pięk­ny­ch zdjęć.

LOOKBOOK:

05 06 07 08 10

For Vers-24, War­saw

_____

POLECAJCIE:

Komentarze

komen­ta­rzy